nie ma co owijać w bawełnę – koncern Electronic Arts aktualnie dawno został spisany na jego straty gry. Wydawanie kolejnych kopanek, koszykówek czyli innych piłek co rok, przy zmianie liczby w tytule, która to zazwyczaj okazywała się jedyną innowacją, daje wśród myślenia zakłady sportowe. Elektronicy męczą fanatyków rozmaitych partii, wytrzepując kapuche z ich kieszeni kasyno internetowe. Wszyscy myśleli, że tak bardzo aktualnie pozostanie. Nawet ja, który to jeszcze na jego dnie serca, tli malutką iskierkę uczucia i tęsknotę za Porsche 2000. Do tylu latach próśb, gróźb i błagań ze strony graczy, EA otrzepuje się acz z komercyjnego kurzu, jakim tak bardzo grubo obrosło i przypomina na starych, dobrych czasach, kiedy to panowało na jego rynku, nie jak największy legalny złodziej, ale jak mistrz w swoim fachu.
marzec 5th, 2010