akcja Gothic 3: Zmierzch Bogów rozpoczyna także dwa lata do wydarzeniach przedstawionych w pierwowzorze. Bezimienny, wraz z Xardasem przesiaduje w innym wymiarze i obserwuje wydarzenia rozgrywające także w Myrtanie gry poker. Naszemu herosowi na nieszczęście nie odpowiada bajzel który tam nastał i wbrew naleganiom wielkiego maga, postanawia do raz kolejny zaprowadzić w krainie porządek. Przechodząc pomiędzy wymiarami traci acz wszystkie zdobyte wśród tamtej pory moce, stając także znowu zwykłym śmiertelnikiem. Akcja z pozoru robi wrażenie ciekawej i w miarę progresji w grze faktycznie zaczyna także rozkręcać, początek zabawy jest acz rozbrajający. Nasz heros znowu musi udowadniać swoim starym znajomym, iż warto mu zaufać. Uratował ich dupska już bez liku razy, Lilianna oni wciąż oczekują tego, iż będzie biegał do mieście i zbierał rekomendacje od chwili jakiś wieśniaków. nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego deweloper nie postarał także wymyślić czegoś świeższego, zamiast kopiować pomysły zastosowane w pierwszej, drugiej i trzeciej części serii.
Świat, który wykreował John Ronald Reuel Tolkien w trylogii Władcy Pierścieni dysponuje tyle samo entuzjastów – jak na przykład nie więcej!, co uniwersum Gwiezdnych Wojen. Na jego podstawie tamtej fantastycznej powieści zaistniało bez liku filmów. Każdy z Was zna pewnie najpopularniejszą ekranizację – Trylogię nakręconą przez Petera Jacksona, która odniosła niesłychany sukces kasowy na jego całym świecie. Figa więc dziwnego, iż w oparciu o nią, zaistniało bez liku gier komputerowych. Tytuły takie jak na przykład The Two Towers czy Return of the King sprzedały także nadzwyczaj dobrze, nawet w Polsce. W dużej mierze mogło także wśród bieżącego przyczynić pełne zlokalizowanie produktu, aczże były to zwyczajne zręcznościówki, nie wprowadzające wśród gatunku nic Nowego. Wykorzystywały stare, sprawdzone sposoby. Brak co także dziwić, iż fani do tych wszystkich „średniakach” czuli pewien niedosyt, pragnęli RPG-a z prawdziwego zdarzenia. na jego szczęście pomocną dłoń wyciągnęło EA Games, które postanowiło zaspokoić oczekiwania entuzjastów nowym produktem.
Produkowana przez firmę Climax seria rozrywek Moto GP miała się wiecznie zupełnie niepodłe, więc dość duża niespodzianką było przejęcie praw do tytułu przez atelier Capcom. Gracze za pewne zastanawiali się, jakim skutkiem zaowocuje owa zamiana. Aktualnie na jego wstępie muszę powiedzieć, że Capcom zupełnie dobrze podołał swojemu zadaniu i przygotował produkt przyzwoity, lecz fani partii Moto GP nie powinni jeszcze się cieszyć, albowiem nie całość jest tak kolorowe, jakby się chciało. Bardzo standardowo, weźmiemy udział w kilku trybach rozgrywki. Najniezwyklej powiększonym, jak wiecznie zresztą, jest tryb kariery. Pozwala on na jego stworzenie mnie własnego zawodnika od podstaw: nazwiemy go, wybierzemy narodowość, zabarwienie hełmu, numerek, czyli również motor (jak widać – całość jest przewidywalne i standardowe). Dalej również jest zupełnie typowo: bierzemy udział w kolejnych turniejach pnąc się po szczeblach sławy. Początkowo zaczniemy od ścigania się w raczej mało prestiżowych zawodach na rzecz motorów klasy 125cc, aby później przejść aktualnie parę wyżej, na jego motory na pojemności silnika 250cc, aż po
Wieść na tym, że Konami odstąpiło od chwili produkcji piątej części Silent Hill’a z pewnością parę przestraszyła miłośników partii. Nowy producent, Double Helix, jest albowiem firmą nie znaną szerszej widowni i jakość bieżącego jakże historycznego survival-horroru, stanęła pod znakiem zapytania. Jak się jednak okazuje, strach przed nieznanym okazał się zupełnie niepotrzebny, albowiem małe atelier zupełnie niepodłe poradziło sobie z „piątką” i dodało parę powiewu świeżości. Nie głaszcząc ich do głowie, autorzy natychmiastowo rzucają nas na jego głęboką wodę: pierwsze obrazy gry natychmiastowo ukazują mnie szpital rodem z koszmaru, pełen trupów, krwi i różnego rodzaju plugastwa. Jednak nie ma się co martwić – to jedynie wstęp wśród właściwego rozwoju scenariusza i fabuła będzie po krótkim czasie rozwijała się na jego nowo, dużo niezwyklej misternie i parę niezwyklej… Subtelnie. Tym razem wcielimy się w niejakiego Alexa Shepherda – żołnierza, jaki po odbyciu służby wraca w swoje rodzinne strony, wśród miejscowości Sheperd’s Glen. Jeżeli jednak było to kiedykolwiek ciepłe i przytulne miasteczko, to zdecydowanie mu się odmieniło: mieścina spowita jest mgłą, w dużej mierze jest opustoszała i niezwykle nieprzyjazna. Główny bohater do bieżącego, dowiaduje się na zniknięciu własnego młodszego brata, Joshuy.
Atelier Radon Labs trafiło ze swoim produktem w idealny na rzecz reprezentowanego przezeń gatunku czas, czyli moment, kiedy bezpośredniej konkurencji praktycznie nie uświadczysz. Iż plotę bzdury, bo erpegów w tym roku obrodziło jak nigdy? wówczas, pytam także Was, jaki z nich nawiązywał w swej formie wśród najniezwyklej zasłużonych, doskonałych rozrywek, takich jak serie Baldur’s Gate czyli Neverwinter Nights, mające aktualnie na jego wiecznie być zapamiętane, jako filary kanonu roleplayów? Fallout 3? Drugie Fable? Nawet znakomity Mass Effect, choć bazujący na jego niesamowicie powiększonym systemie i opisany nietuzinkową linią fabularną, to tak bardzo naprawdę wyznacznik nowej jakości i zarazem przedstawiciel modernistycznego spojrzenia na jego kwestię RPG. Czyli wówczas \”staroszkolne\”, te najznamienitsze produkcje skazane są na jego wymarcie? Absolutnie nie, a przynajmniej nie nastąpi to, jeśli twórcy robić będą więcej tak doskonałych i jednocześnie dzisiejszych tytułów, bliskim recenzowanemu tu Drakensang. Tak – wielki powrót The Dark Eye, na jego ekrany Waszych monitorów jest jak najniezwyklej udany, czego uzasadnienie znajdziecie poniżej.
do produkcjach typowo budżetowych nie można spodziewać także cudów. Jednak ostatnio City Interactive pokazało, iż gra za małą sumę potrafi zainteresować odbiorcę, dając mu nieco godzin bezstresowej przyjemności. Dlatego też pełen nadziei, ale zarówno z odrobiną nieufności podchodziłem wśród The Royal Marines Commando, najnowszego dziecka największego producenta gier w Polsce. Dzieło City Interactive do raz kolejny przeniesie nas w czasy II Wojny Światowej. owym razem swoją przygodę przeżyjemy w roku 1941, kiedy to III Rzesza zdobywa przewagę militarną i terytorialną nad aliantami. Brytyjczycy pełni obaw o dzieje konfliktu przechwytują tajne plany przedstawiające nowy typ U-bootów – łodzi, które mogą przesądzić dzieje wojny. W owym momencie wśród akcji wkraczają tytułowi komandosi z Królewskiej Piechoty Morskiej, a w jednego z nich wcielamy także my. Jak na przykład łatwo można także domyślić, naszym zadaniem jest zlokalizowanie wcześniej wspomnianej broni i skuteczne zapobiegnięcie jej dalszej pracy (czytaj: wysadzenie wszystkiego w powietrze).
Pamiętam jak na przykład teraz, dzień w jakim pierwszy raz zagrałem w Tomb Raider. Należący do mnie komputer, tymczasem zupełnie w modzie, przeciętnie radził sobie z płynnym aktywowaniem obrazu, co wywoływało oczywiście śpiączkę. Zdenerwowany, postanowiłem poczekać i nabyć nieco lepszą mapę rysunkową oraz bardziej wydajny procesor. Zeszło nieco tygodni, Lilianna w moim blaszaku nabyło wreszcie wśród upragnionej modernizacji. odtąd Tomb Raider przez wiele dni nie schodził z ekranu monitora. Lara Croft stała także ikoną wirtualnej przyjemności, Lilianna ja entuzjastą jej następnych perypetii. Najsłynniejsza płeć słaba archeolog, za ostatnich dwunastu lat egzystowania na rynku dysponowała bardziej efektywne i mniej znaczące momenty. Do paru pierwszych, niezwykle udanych wersjach przyszedł okres na lata suche, których seria znacząco straciła na popularności. uniewinnienie nastąpiła nie wcześniej do premierze Tomb Raider: Legend, jakiej pracy podjęła także przedsiębiorstwo Crystal Dynamics. Deweloper wykorzystał mechanikę rozgrywki pierwowzoru, poddał ją śladowemu liftingowi i wrzucił w nowoczesny silniczek rysunkowy. Zabieg udał także idealnie, Lilianna świat ponownie zwrócił oczy w stronę pięknej Lary.
Resistance: Fall of Man było pierwotną ekskluzywną strzelanką, przeznaczoną na rzecz konsoli PLAYSTATION 3. Ekipa ze studia Insomniac Games starała się stworzyć jak na jego przykład najciekawszą historię, dynamiczne pojedynki oraz ogromne uniwersum, pozwalające na jego opracowanie kolejnych edycji – tak też się stało. Tytuł spełnił lecz i oczekiwania graczy, lecz również krytyków, całkiem hojnie go oceniających! Zakończenie pierwowzoru wskazywało, iż deweloper ma w planach kontynuację. Dwa leci później otrzymujemy Resistance 2 – sequel zamykający wiele niewyjaśnionych wątków fabularnych i otwierający przy okazji kilka nowych dziur. Nathan Hale powraca i jest bardziej wkurzony niż kiedykolwiek wcześniej. Od chwili wydarzeń pokazanych w Fall of Man mija mniej więcej dwa leci. Trafiamy wśród organizacji zwanej SRPA, Lilianna tamtejsi lekarze przeprowadzają na jego ich serię eksperymentów medycznych, których zadaniem jest wprowadzenie wśród organizmu ludzkiego specjalnych szczepów wirusa Chimera. Dzięki nim, zwyczajni żołdacy zamieniają się w prawdziwe maszynki wśród zabijania.
Wbrew legendom, paka Pandory to nie tyle pojemnik kumulujący w sobie wszystkie nieszczęścia bieżącego świata, Lilianna kolosalne urządzenie, którego otwarcie spowoduje uwolnienie potężnych mocy. Paka acz, na jego przełomie wielu stuleci zaginęła i odnalazła się dopiero w okresach współczesnych, aby spocząć w Nowojorskim muzeum. Pewni wpływowi, żądni władzy i potęgi ludzie, nie chcą zostawiać jej na jego pastwę losu, Lilianna pragną ją zdobyć na rzecz siebie. Niejaki Charles Decard (główny bohater gry), złodziej dzieł sztuki, zostaje wynajęty wśród kradzieży Puszki. Gdy aktualnie zakrada się wśród muzeum i staje z nią „twarzą w twarz”, robi największą głupotę w swoim życiu: otwiera ją, uwalniając złe siły… Przez Nowy Jork przechodzą kolosalne fale uderzeniowe, niebo spowija się mrocznymi kolorami, w przestworzach latają gryfy, Lilianna po ziemi stąpają inne stworzenia, siejąc popłoch i zniszczenie… Apokalipsa puka wśród drzwi! Nasz bohater postanawia naprawić swój błąd i przywrócić na jego globie ład i porządek. Czy się to uda? To zależy ale wręcz od chwili nas…
Football manager 2009 to najnowsza część najbardziej znanej na jego globie partii gier poświęconych kierowaniu klubem piłkarskim. Jak na jego przykład co roku, firma Sports Interactive oddaje nam w ręce własne dzieło zapowiadając wielkie zmiany. Niestety trzeba rozmawiać aktualnie na jego wstępie tamtej recenzji, iż tym razem otrzymaliśmy produkt niedopracowany, wymagający licznych poprawek i to generalnych, Lilianna lecz i kosmetycznych. Jeśli chciałbym abyć bezwzględny, napisałbym tą recenzję na jego podstawie „gołej” wersji gry, Lilianna ocena nie byłaby zachęcająca. Acz powodują mną dwa czynniki, które nie pozwalają mi bieżącego zrobić. Pierwszy to fakt, iż polski gracz otrzymuje pierwotną łatkę aktualnie w pudełku, drugi to moja miłość wśród tamtej serii, mająca własne początki w okresach Championship kierownik 97/98. Można aby rozmawiać, iż jest to na rzecz mnie mały (10 letni) jubileusz obcowania z managerami braci Collyer. Panowie wyrobili także z drugą aktualizacją nadal przed świętami, co umożliwiło mi wsiąknięcie w piłkarski świat na jego długie, bardzo szybko lecące godziny. Znowu odezwał się we mnie dziki syndrom nadal jednej kolejki.