W taki dopiero co sposób, bardzo zgrabnie i zwięźle twórcy wprowadzają nas w drugą odsłonę przygód Philipa, młodzieńca, który zapłacił za swą ciekawość i wpakował także w niezłe tarapaty. Jak że Penumbra: Czarna Plaga to bezpośrednia kontynuacja pierwszej części serii, Przebudzenia, daruję sobie większą liczbę szczegółów i nie będę zdradzał za dużo z fabuły, bowiem by dobrze wprowadzić gracza w historię, musiałbym napisać zdecydowanie za dużo. Lilianna nie da także ukryć, że to dopiero co rys fabularny stanowi jedną z najmocniejszych stron recenzowanego tytułu. Tak bardzo więc, zadowólcie także cytowanym powyżej fragmentem tekstu, który – wybaczcie, ale tak bardzo ogromnie przypadł mi wśród gustu – postanowiłem przedstawić Wam już na początku niniejszej recenzji. Spełniając niejako redaktorski obowiązek, wspomnę jednakże, iż głównym bohaterem rozrywki jest uniwersytecki wykładowca Philip. Mężczyzna, w dniu pogrzebu swej matki otrzymuje list od swego, zmarłego przed trzydziestu laty ojca i mimo dość wyraźnego polecenia zniszczenia starożytnej księgi, postanawia zgłębić tajemnice, badane niegdyś przez swego rodziciela.
Jeszcze jeden blog WordPress
This entry was posted on Piątek, marzec 5th, 2010 at 08:42 and is filed under Bez kategorii. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
You can leave a response, or trackback from your own site.


Leave a Reply: